Organy ochrony danych coraz dokładniej analizują, w jaki sposób przedsiębiorcy przekazują dane osobowe poza Europejski Obszar Gospodarczy. Szczególne znaczenie może mieć obecnie kwestia transferów do Turcji, która nie posiada decyzji Komisji Europejskiej stwierdzającej odpowiedni poziom ochrony danych.

W związku z rozpoczęciem postępowań sprawdzających w tym obszarze administratorzy i podmioty przetwarzające powinni zweryfikować, czy korzystanie z dostawców technologicznych, usług chmurowych lub narzędzi marketingowych nie wiąże się z przekazywaniem danych do Turcji.

Co może podlegać sprawdzeniu?

Postępowanie sprawdzające może obejmować między innymi:

  • podstawę prawną transferu danych do Turcji;
  • zawarte standardowe klauzule umowne;
  • przeprowadzoną ocenę skutków transferu, czyli TIA;
  • listę podmiotów przetwarzających i subprocesorów;
  • lokalizację serwerów oraz kopii zapasowych;
  • dostęp zdalny pracowników lub podwykonawców z Turcji;
  • zakres przekazywanych danych;
  • stosowane zabezpieczenia techniczne i organizacyjne;
  • informacje przekazywane osobom, których dane dotyczą.

Brak decyzji o adekwatności oznacza, że transfer danych do Turcji jest transferem do państwa trzeciego. Jego legalność wymaga zastosowania jednego z mechanizmów przewidzianych w rozdziale V RODO, najczęściej standardowych klauzul umownych wraz z dodatkowymi zabezpieczeniami.

Nie tylko dokumenty, ale także praktyka

W toku postępowań sprawdzających organ może oceniać nie tylko formalną dokumentację, lecz także rzeczywisty sposób działania organizacji. Weryfikacji może podlegać to, czy:

  • dane są faktycznie dostępne z Turcji;
  • dostawca korzysta z tureckich podwykonawców;
  • administrator zna wszystkich odbiorców danych;
  • zawarte umowy odpowiadają rzeczywistemu modelowi przetwarzania;
  • wdrożone zabezpieczenia ograniczają dostęp do danych;
  • zakres przekazywanych danych jest niezbędny do realizacji usługi.

Dotyczy to również narzędzi analitycznych i marketingowych.

Jak przygotować się do postępowania?

Organizacja powinna w pierwszej kolejności przeprowadzić audyt przepływów danych. Należy ustalić, jakie dane są przekazywane, komu, w jakim celu i z jakiego państwa uzyskiwany jest do nich dostęp.

Następnie warto zweryfikować:

  1. umowy powierzenia i standardowe klauzule umowne;
  2. listę subprocesorów;
  3. konfigurację uprawnień i dostępów zdalnych;
  4. ocenę skutków transferu;
  5. politykę prywatności i obowiązki informacyjne;
  6. mechanizmy zgód użytkowników;
  7. stosowane szyfrowanie, pseudonimizację i kontrolę dostępu.

Nasza kancelaria wspiera przedsiębiorców w identyfikacji transferów do państw trzecich, analizie umów i podwykonawców, przygotowaniu TIA oraz dostosowaniu dokumentacji i zabezpieczeń do wymogów RODO.